Ja w każdym razie zaczynam się nudzić, a nudy w wakacje znieść nie jestem w stanie!
”
— Fineasz Flynn
Oto pierwszy odcinek Fineasza i Ferba.
Fineasz i jego przybrany brat Ferb nie mogąc znieść nudy w wakacje postanawiają zbudować kolejkę. Realizują swój plan mimo sprzeciwu siostry, która za wszelką cenę stara się donieść o wszystkim mamie.
Fineasz i Ferb nudzą się siedząc pod drzewem i zastanawiając się co dziś będą robić. Fineasz zdaje sobie sprawę, że kiedy wrócą do szkoły na pewno padnie pytanie co robili podczas tych wakacji. Czuje, że upływ czasu powinien być ekscytujący niczym przejażdżka kolejką górską - i to taką porządną kolejką. W tym
momencie wpada na pomysł, aby zbudowali własną kolejkę górską.
Kiedy ich mama, Linda oświadcza, że idzie zrobić zakupy natychmiast pojawia się Fretka pytając, czy w takim razie ona teraz rządzi. Linda nie uważa jednak, że to konieczne, jednak Fretka zaczyna dyskusję "a co jeśli satelita spadnie do naszego ogródka?". Mama pragnąć zakończyć dyskusję stwierdza na odczepnego, że w takim przypadku rzeczywiście ona rządzi. Fretka zadowolona biegnie do chłopców podzielić się informacją, że to ona rządzi - "jakby co".
Fineasz nie przejmuje się tym za bardzo, lecz Fretka jest wniebowzięta. Zaczyna rozmawiać przez telefon ze Stefą , nie omieszkując oczywiście poinformować jej, że to ona rządzi "jakby co". W tym czasie chłopcy zaczynają znosić do ogródka różne rzeczy mające im posłużyć do budowy kolejki. Fretka zaaferowana rozmową tylko krzyczy, żeby zachowywali się ciszej. Stefa informuje ją, że widzi ze swojego okna co robią.
Fretka biegnie do ogródka, kiedy zaś widzi dopiero co wznoszącą się konstrukcję chłopców, krzyczy, że dostaną "Lanie przez wielkie L" i biegnie powiedzieć o tym mamie. Fineasz niewzruszony stwierdza tylko, że potrzebują lutownicy i masła orzechowego.
Fretka na rowerze mija Izabelę , która wchodzi do ogródka i zauroczona sąsiadem pyta: "Cześć chłopcy, co dziś robicie?" Widać też , że Izabela jest w Fineaszu zakochana , co możemy zauważyć poprzez serduszka w jej oczach . Ten zaś odpowiada, że budują kolejkę. Wtedy Izabela wita się z Ferbem, który tylko jej odmachuje w odpowiedzi. Fineasz stwierdza, że jego brat jest raczej człowiekiem czynu. Izabela pragnie zaprosić go na basen, jednak ten pragnie pracować przy kolejce. Wtedy zauważa, że Pepe gdzieś zniknął.
Dziobak w tym czasie przechodzi za dom, zaś upewniwszy się, że nikt go nie widzi - zakłada swój kapelusz agenta i otwiera tajne przejście, którym dostaje się do swojej kryjówki.
Major Monogram informuje go, że Dr Dundersztyc kupił 80% zapasów cynfolii. Agent P musi dowiedzieć się co knuje - i go powstrzymać. Monogram przypomina mu także, że ma działać pod płaszczykiem "bezrozumnego zwierzaka". Pepe salutuje majorowi i wsiada w dziobako-kształtny pojazd odrzutowy. Kiedy wylatuje na powierzchnie przykrywa się kapeluszem, żeby nie zostać rozpoznanym przez chłopców, koło których przelatuje.
Fineasz i Ferb w tym czasie w przerwie obmyślają dalszą część konstrukcji, włącznie z gumowymi wężami, które mają zostać użyte. Fineasz stwierdza, że w takim razie pójdzie po te węże.
W tym czasie Fretka dociera do centrum handlowego i namawia Lindę do powrotu do domu, żeby pokazać jej co zrobili chłopcy. Mama przypomina jej, że ostatnim razem też miała miejsce taka sytuacja - a po powrocie okazało się, że nic tam nie było. Fretka oświadcza jej, że chłopcy robią kolejkę górską, co Linda kwituje tylko pytaniem, czy nie uważa, że Fineasz jest trochę za młody na konstruktora kolejki?
Dokładnie w tym momencie robotnik w fabryce samochodów pyta Fineasza o to samo. Ten potwierdza, że owszem, jest za młody. Robotnik docenia jego zapał i chętnie użycza mu jedno z fabrycznych ramion robotów, mimo że formularze zamówienia były wypełnione kredką.
W tym czasie Agent P dostaje się do Spółki Zło Dundersztyca, ten zaś łapie go w pułapkę, która mechanicznymi ramionami unieruchamia jego kończyny. Potem zdradza mu swój plan, w którym zamierza poprzez obłożenie wybrzeża cynfolią i uruchomienie magnesu z powiększaczem magnetyzmu odwrócić bieg ziemi. W tym czasie Dziobak próbuje się bezskutecznie wydostać. Po chwili zauważa leżącą na ziemi śrubkę i obmyśla plan…
W markecie Fretka w dalszym ciągu stara się przekonać mamę do powrotu do domu. Zauważa plakat, który wiesza Ferb, jednak kiedy przyprowadza do niego Lindę ten zostaje już zabrany przez chłopców mających nadzieję na zniżkęna przejazd kolejką po jego okazaniu. Fretka zaczyna krzyczeć na pustą ścianę, co Linda kwituje ironicznym: "będę przy nabiale, gdybyś chciała pokrzyczeć na ser albo jaja".
Fineasz i Ferb w tym czasie rozpoczynają pierwszy przejazd kolejką. Podczas spokojnego wjazdu na szczyt pierwszej górki Fineasz
pokazuje jak zapiąć pas i przypadkiem go upuszcza. Potem tylko pyta "spisaliście testamenty?" i kolejka rusza. Tor jest zakręcony, pełen niespodzianek (gumowych węży, błota itp.).
W tym czasie Agent P podbija w kierunku Dundersztyca śrubkę, jednak ten robi unik i śmieje się z dziobaka, że chybił. Śruba odbija się raz jeszcze i wbija w nogę naukowca, ten zaś podskakując z bólu opiera się o przycisk pułapki dziobaka uwalniając go. Pepe od razu rusza do akcji. Po krótkiej walce naukowiec uruchamia swoją machinę i krzyczy do agenta, że już i tak za późno. Plan jednak nie wypala i zamiast zmiany biegunów ziemi cynfolia formuje się w dwutonową kulę i leci w kierunku laboratorium Dundersztyca. Wspólnie próbują odczepić magnes i ratować się przed nią.
W supermarkecie Fretka słyszy na zewnątrz krzyki dzieci bawiących się na kolejce, która przebiega także po parkingu. Kiedy to widzi od razu woła mamę.
Agent P widząc, że odczepienie magnesu jest niemożliwe, przyczepia go do przelatującego helikoptera i opuszcza laboratorium. Dundersztyc przez chwilę cieszy się, że został uratowany, po chwili jednak kula uderza w laboratorium. Powiększacz magnetyzmu przyczepia się do magnesu a następnie przyciąga tor kolejki unosząc go w górę.
Kiedy Fretka wyprowadza Lindę na parking - kolejkę porywa helikopter. Linda jak zwykle patrzy z powątpiewaniem na córkę i wraca po wózek. Ta zaczyna ją poganiać, mając nadzieję, że uda jej się przyłapać
Pepe w tym czasie odcina kolejkęod helikoptera i spada wprost do wagonika kolejki. Podrzuca swój kapelusz Izabeli i robi zeza udając zwykłego dziobaka. Fineasz najpierw zauważa jego obecność, potem chwali kapelusz Izabeli. Kolejka wypada z toru, zahacza o dźwig, następnie zostaje złapana przez statecznik lecącego samolotu.
Z dołu widzi to Fretka ciesząc się już i zacierając ręce na możliwość przyłapania braci. Linda komentuje to słowami "Martwię się trochę o Ciebie Fretko…".
Kolejka ostatecznie spada i odbija się od Statuły Wolności, następnie robi kółko wokół okularów Roosevelta w Mount Rushmore. Następnie odbija się od drzewa koło budki z hamburgerami, a potem od wieży Eiffla. Ostatecznie ląduje w kosmosie. Fineasz stwierdza, że jeśli sięrozbiją
- należy pamiętać, że Fretka rządzi. W międzyczasie kiedy spadają stwierdza jeszcze, że bilety były za tanie.
Fretka po dojechaniu na miejsce wpada do ogródka i zauważa brak chłopców. Natychmiast woła mamę, jednak kiedy ta wraca oni już siedzą pod drzewem. Kiedy Fretka idzie z Lindą rozpakować zakupy - z drzewa schodzą przyjaciele chłopców i mówią, że było ekstra pytając, czy można jeszcze raz. Fineasz stwierdza, że każdy tylko po razie. Izabela po zejściu pyta Fineasza co będą robić jutro, ten zaś stwierdza, że jeszcze nie wie. Dziewczyna proponuje, że może nauczy dziobaka kilku sztuczek, jednak Fineasz oponuje mówiąc, że to dziobak i za wiele nie robi. Ferb wtrąca, że to jedyne ssaki, które składają jaja.
Odchodząc Izabela mówi jeszcze, że to była najfajniejsza kolejka na świecie, i że Fineasz i Ferb stanowią rewelacyjną ekipę. Fineasz odpowiada: "Wiadomo, nie ma to jak brat, a nie ma lepszego na świecie niż Ferb. Wiesz o co chodzi". W odpowiedzi jego brat beka. Fineasz śmieje się, że czuje masło orzechowe. Izabela stwierdza, że "to naprawdę było mocne" i wychodzi.
Dymiące na drzewie pozostałości kolejki eksplodują, Fretka próbuje jeszcze naskarżyć na ten temat mamie, jednak ta już każe dać jej spokój.
Linda: Fretka, weź pomyśl - czy Fineasz nie jest ciut za młody na konstruktora kolejki?
Akcja przenosi się do fabryki samochodów. Pracownik fabryki: Czy ty nie jesteś ciut za młody na konstruktora kolejki? Fineasz: Tak, jestem. Pracownik fabryki: …Taa… jestem pod wrażeniem. Te formularze są jak trzeba, tylko że wypełnione kredką, zdaje się, ale jeśli czegoś od nas potrzebujesz to powiedz.
Fineasz: Cześć, Izabela. Izabela: Co dziś robicie? Fineasz: Budujemy kolejkę. Izabela: Tu, w ogródku? Fineasz: Częściowo. Izabela: Ojeju… czy to nie jest trochę niemożliwe?
Ferb wzrusza ramionami Fineasz: A nasz Pepe? Co on chciałby robić? Dziobak wydaje charakterystyczny dźwięk Fineasz: Za dużo to on nie porobi… jak to dziobak. Ja w każdym razie zaczynam się nudzić, a nudy w wakacje znieść nie jestem w stanie. Pierwsze o co nas zapytają w szkole to co robiliśmy w wakacje! Powinniśmy śmigać jak kolejka w wesołym miasteczku. Ale taka porządna kolejka, nie taka jaką jechaliśmy ostatnio. Retrospekcja na kolejce górskiej, która po przejechaniu kilku metrów od razu się zatrzymuje. Pracownik kolejki: Wychodzimy na lewo. Koniec retrospekcji
Fineasz: Co za żenada… jakbym ja zbudował kolejkę…Tak jest! Wiem co będziemy dziś robić!
Fretka: Jak to wszystko widzisz ze swojego okna? Co widzisz?!
Fretka wybiega na podwórko i widzi chłopców budujących kolejkę Fretka: Fineasz, co to jest?! Fineasz: Podoba się? Fretka: Uuuu… zaraz wszystko powiem mamie i jak zobaczy co robicie dostaniecie lanie! Straszne, wielkie lanie! Lanie przez wielkie L!
Fineasz: Potrzebujemy lutownicy i masła orzechowego.
Izabela: Czy on się kiedykolwiek odzywa? Fineasz: Ferb? To bardziej człowiek czynu.
Linda: Chyba miałyśmy już kiedyś taką rozmowę.
Fretka: O czym ty mówisz?
Linda: Opowiadałaś mi kiedyś, że chłopcy trenują małpy w żonglowaniu rowerami a w domu stwierdziłam zdumiewający brak małp.
Dundersztyc: Aaa… Pepe Pan Dziobak, co za niespodziewana niespodzianka. A niespodziewana znaczy całkiem spodziewana!
Dundersztyc: Aha… nie zadziałało… A teraz dwutonowa kula z cynfolii leci trzysta kilometrów na godzinę prosto na nas!
Dundersztyc: Zostaw to, to nic nie da, już po nas!
Pepe odczepia magnes i wraz z nim wylatuje z budynku. Dundersztyc: Udało się! Uratowałeś nas panie Dziobaku! Ogromna kula uderza w budynek.
Jako, że jest to pierwszy odcinek serii, siłą rzeczy nie istnieją w nim nawiązania do poprzednich odcinków. W kolejnych jednak odcinkach wielokrotnie można znaleźć do niego nawiązania. Powstała wersja musicalowa tego odcinka ("Kolejka: Musical"), w innym zaś odcinku Fretka cofa się w czasie do momentu wydarzeń z tego odcinka ("Kwantowa opowieść").
Czarnoksiężnik z Krainy Oz - temat muzyczny, podczas gdy Fretka jedzie na rowerze, jest podobny do tego, który występuje w filmie z 1939 roku.
Motyw płonącej kolejki wchodzącej w atmosferę ziemi jest podobny do motywu Corvetty, która w takich samych okolicznościach pojawia się na początku filmu Heavy Metal z 1981 roku.
Chłopcy pożyczyli jeden z przyrządów z fabryki motoryzacyjnej, by przyspieszyć budowę obiektu. Pokazane jest, iż budują tory obok budynku "Dundersztyc spółka zło" i dalej. Następnie, kiedy już jadą, tym razem pokazane jest, jak owy budynek jest "owinięty" torami.
Kiedy Ferb wchodzi na scenę w namiocie, można zauważyć kilka postaci, które się powtarzają, ale w innym ubarwieniu. Wyjątkiem były dwie Katie i dwóch Pedro
Przed odsłonięciem kolejki, kiedy Katie i Ginger widoczne są z tyłu, mają na sobie berety, ale kiedy są pokazane z przodu, nie mają ich.
Kiedy Agent P zostaje złapany przez Dundersztyca przez automatyczne ręce, nie ma pod nim śrubki. Później pojawia się pod nim ta śrubka, którą używa na atak Dundersztyca. Możliwe jest, że owa śrubka wypadła z automatycznych rąk.
Gdy w budynku Dundersztyc Spółka Zło Pepe wydostaje się z pułapki i walczy z Dundersztycem, w pewnym momencie pokazane jest, jak maszyna wybija okno, pokazany jest także budynek z zewnątrz i jest wybite. Kiedy następnym razem budynek pokazany był z zewnątrz, nie ma wybitego okna.
Ferb w namiocie ma na głowie dyskotekową kulę, a kiedy odsłania kolejkę, już jej nie ma.
Kiedy Linda i Fretka jadą razem samochodem do domu, Linda mówi "Martwię się o ciebie Fretka", jej opaska na głowę jest żółta, a normalnie jest pomarańczowa.
Kiedy Linda i Fretka są w sklepie, Fretka mówi swojej mamie o czynach chłopców i w tym czasie Linda wrzuca do koszyka dwa pudełka płatków śniadaniowych. Jednak gdy pokazuje zdjęty wcześniej przez jakichś chłopców plakat na filarze, nie ma ich.
Kiedy Fretka biegnie po mamę i widzimy Fineasza i Ferba, to buty Fineasza są całe niebieskie.