Fandom

Fineasz i Ferb Wiki

Szybcy i Fineaszowi/Scenariusz

< Szybcy i Fineaszowi

1150stron na
tej wiki
Dodaj nową stronę
Dyskusja0 Udostępnij

W mieście organizowany jest wyścig samochodowy. Chłopcy postanawiają przemalować auto mamy i zainstalować w nim zdalne sterowanie, Ogniki zostają zaś ich mechanikami. Pepe w tym czasie powstrzymuje Dundersztyca przed spuszczaniem powietrza z kół pojazdów. Ostatecznie w wyniku jego działania wszystko wraca do normy zanim Linda wraca do domu.

Szybcy i Fineaszowi Edytuj

(Akcja dzieje się w ogródku rodziny Flynn-Fletcher. Fineasz, Ferb i Pepe siedzą pod drzewem.)
Fineasz: To jak Ferb, co dzisiaj będziemy robić? Znaczy poza kąpaniem naszego śmierdziela.
Fineasz i Ferb: (Wąchają Pepe.)
Pepe: (Terkocze.)
Fineasz i Ferb: (Słyszą samochody wyścigowe.)
Fineasz: Co to za cudowny dźwięk. (Wygląda zza płotu i widzi tor wyścigowy.) Ferb, (Skoczył do Ferba.) już wiem co będziemy dzisiaj robić.

Fineasz i Ferb: (Wchodzą do garażu.)
Ferb: (Zakłada maskę do spawania i uruchamia spawarkę.)
Fretka: (Przechodzi obok drzwi do garażu od wewnątrz, za którymi jej bracia przerabiają samochód mamy.) O, muszę sobie zrobić nowe zdjęcie do bloga. Zapomniałam, że to stare mam już tydzień. (Robi sobie zdjęcie, a następnie je ogląda.) Niezłe jest. (Odchodzi. Zorientowała się, że za drzwiami Fineasz i Ferb przerabiają samochód mamy i podbiega do drzwi.) (do Fineasza i Ferba) Co wy robicie z autem mamy!
Fineasz: (Razem z Ferbem wyskakuje spod klapy samochodu.) Podrasowujemy!
Fretka: Przecież nie umiecie nawet prowadzić!
Fineasz: I co z tego. Ferb zrobił super pilota.
Ferb: (Uruchamia silnik za pomocą pilota.)
Fretka: Oooo! Dostaniecie łomot! (Biega po domu w poszukiwaniu mamy.) Mamo! Mamo!
Mamo! (wraca z powrotem) A, gdzie mama?
Fineasz: Chyba gra w brydża u pani Garcia-Shapiro.
Ferb: (W czasie kiedy Fineasz mówi, on skacze na silniku aby go umieścić pod klapą samochodu.)
Fretka: (Wychodzi z domu. Fineasz i Ferb w garażu zamykają klapę. Fretka idzie do sąsiadów z naprzeciwka.) Tym razem już im nie ujdzie na sucho. (Dzwoni do drzwi domu rodziny Garcia-Shapiro.)
Vivian: (Otwiera drzwi. Mówi z meksykańskim akcentem.) O, cześć Fretka, babula, co za zbieg okoliczności. Wiesz , że twoja mama też tutaj jest?
(Za Fretką, Fineasz i Ferb sterują samochodem mamy za pomocą pilota.)
Fretka: Tak właśnie wiem proszę pani. Czy mogę z nią porozmawiać?
Vivian: O rety, ty chyba urosłaś kilka centymetrów, odkąd cię ostatnio widziałam.
Fretka: To było w zeszłym tygodniu, proszę pani.
Vivian: Twoja mama jest u mnie skarbie. Gdzie twój aparat, miałaś prostować zęby?
Fretka: Mamo! Mamo!
Linda: (W domu rodziny Garcia-Shapiro gra w brydża z innymi kobietami w tym z panią Johnson.) Co znowu Fretka!?
Fretka: (Krzyczy z dworu.) Chodź zobaczyć, co Fineasz i Ferb wyprawiają!
Fineasz i Ferb: (Sterują przed domem pilotem samochodem mamy. Pepe leży obok nich. Kiedy samochód przejeżdża przed chłopcami włosy im się targają albo zamieniają głowami.)
Fineasz: Ej Ferb, do czego ten guzik? (Wskazuje czerwony guzik na środku pilota.)
Ferb: (Daje bratu przycisnąć czerwony guzik, a Fineasz przyciska.)
(Samochód pod wpływem naciśniętego przycisku zostaje wystrzelony w powietrze jak rakieta.)
Fretka: Mamo!
Linda: (Podchodzi do Fretki.) O co chodzi? Co znowu mam zobaczyć?
Fretka: Patrz! (Wskazuje na Fineasza i Ferba z pilotem.)
Fineasz: Cześć mamo!
Linda: Cześć chłopcy! No jeżeli to już wszystko to zajmę się brydżem . (Wchodzi do środka i zamyka za sobą drzwi.)
(Samochód spada z powrotem na asfalt.)
Fineasz: Dobrze, że wzmocniliśmy zawieszenie.

(Inna scena: Fineasz i Ferb obracają samochodem za pomocą specjalnego przycisku na pilocie.)
Fineasz: Ha, ha, ha, ha. Co on jeszcze umie?
Izabela: Cześć Fineasz.
Fineasz: O, cześć Izabela.
Izabela: Co dziś robicie?
Fineasz: Startujemy w wielkim wyścigu samochodowym.
Izabela: A nie potrzebujecie mechaników?
Fineasz: Ty znasz kogoś takiego?
Izabela: No, nawet całkiem sporą, zgraną ekipę.
Fineasz: Ekstra, biorę was! To leć na tor.
Izabela: (Odchodzi.)
Fineasz: Ej Ferb, gdzie jest Pepe?

Pepe: (Staje na tylnych łapach, zakłada swój tajniacki kapelusz i naciska przycisk na pilocie otwierającego windę do jego kryjówki. W kryjówce otwiera nową wiadomość.)
Monogram: Witam Agencie P. Zły dr Dundersztyc znów coś kombinuje. Z nieznanych nam powodów zakupił gigantyczny samolot, lub sterowiec. Twoją misją jest zbadać co on knuje i położyć temu kres.
Pepe: (Leci przez tunel poduszkowcem i wylatuje w otwierającej się dziurze w koronie drzewa, które rośnie w ogródku rodziny Flynn-Fletcher.)

dobee, dobee, doo, ba [*2]
Pepe!

Pepe: (Przelatuje przed stadionem.)

Fineasz i Ferb: (Na stadionie czyszczą swój samochód. Fineasz wkłada kask.)
Izabela: Cześć Fineasz. Oto twoja załoga. (Załoga mechaników to ogniki, czyli Katie, Adyson, Holly, Greta, Ginger i Milly.)
Fineasz: Super! Lećcie na stanowiska!
Izabela: (Ukazuje zdjęcie silnika.) Dziewczęta. Oto silnik z ośmioma cylindrami w układzie widlastym i między osiowym mechanizmem różnicowym o zwiększonym tarciu.
Greta: (Razem z Holly i Ginger czyta podręcznik ogników.) Czy to jest silnik z elektronicznym wtryskiem?

Fretka: (na trybunach) Fineasz! Fineasz! Fineasz!
Mężczyzna: Ej, nie słyszę samochodów!
Jeremiasz: Ej Fretka! Nie wiedziałem, że chodzisz na wyścigi.
Fretka: (Rozmarzona.) Jeremiasz... (Uderza się po twarzy.) Kto ja? O tak, mam totalnego świra na punkcie tych tu...ee... Ten żółty jest cudny.
Jeremiasz: O to Billy Raydigler. Ekstra gość.
Fretka: (Siada obok Jeremiasza.) Tak najlepszy he, he, he. Ten Billy Roy.
Jeremiasz: Billy Ray.
Fretka: Billy Ray. Uwielbiam jak on skręca w lewo, a potem znowu w lewo i wtedy-y-dy.
Komentator 1: (z miejsca komentatorskiego) A na trzecim pasie nowa załoga Fineasza. Czy mi się zdaje, czy on jest ciut za młody na to żaby kierować autem wyścigowym, które ma 700 koni?
(na dużym ekranie na stadionie ukazuje się zdjęcie Fineasza)
Komentator 2: Tak jest bardzo młody.
Komentator 1: (Ukazuje się na ekranie.) No proszę, ale ma już swoich wiernych, głośnych kibiców.
(Na ekranie ukazuje się Fretka.)
Fretka z monitora: Fineasz!
Fineasz: (przy aucie do Ferba) Patrz, Fretka też jest naszą fanką.
Jeremiasz: (na trybunach) Fretka jesteś na ekranie.
Fretka z monitoru: (Staje się brzydka i krzyczy męskim głosem.) Fineasz!
Jeremiasz: A twój braciszek będzie zaraz w telewizji.
Fretka: (do siebie) Fineasz? W telewizji? (Obraz przechodzi na Fineasza i Ferba udzielających wywiadu z dziennikarzem i potem znowu na Fretkę na trybunach.)) No tak, to jasne! Teraz im się już nie upiecze. (do Jeremiasza) Zaczekasz tu sekundę? Dzięki. (Odbiega.)
Linda: (Rozmawia przez telefon z Fretką.) Co jest Fretka? Rozgrywam właśnie "trzy bez atu".
Fretka: (Rozmawia z Lindą przez publiczny telefon na stadionie.) Włącz telewizor!
Linda: (Podchodzi do telewizora i siada na fotelu.) Dobrze, dobrze Fretka. Zaraz włączę. (Włącza telewizor, ale nie ma obrazu.)
Fretka: I co widzisz to?!
Linda: Sekundka, kochanie.
Vivian: (Gra w brydża.) Włącz najpierw kablówkę!
Linda: A, dobra! (Włącza odtwarzacz DVD, który wyrzuca płytę DVD.) Zaraz, nie to nie to. E, e czy to ten?
Fretka: (Widzi Fineasza i Ferba kończących wywiad.)
Linda: Nie to drugi telefon.

Gdyby lato było, jeden piękny dzień!

Linda: Ha, ha, teraz włączyłam radio.
Fretka: Mamo szybciej!
Linda: No dobra już się śpieszę. (Włącza kablówkę.)
Głos z reklamy w telewizorze: Czy krępuje cię złuszczanie się naskórka i swędzenie?
Linda: Fretka leci reklama łupieżu, czy to jakaś ukryta aluzja?

(Wszyscy kierowcy ustawili się na linii startu.)
Fineasz: (przez krótkofalówkę) To jak Ferb, gotów do startu?
Ferb: (Na bocianim gnieździe na stadionie pokazuje kciuka na znak gotowości. Trzyma w ręku pilota do sterowania autem.)
Komentator 1: Wyścig zacznie się za chwilę, a oto nadlatuje sterowiec dr Dundersztyca.

Oto jest spółka zło Duntersztyca

Pepe: (Dostaje się do sterowca Dundersztyca przez okno.)
Dundersztyc: A Pepe Pan Dziobak. Właściwie to cieszę się, że jesteś, bo właśnie zamierzałem sobie zaserwować "dziobaka pod szkłem" (Ciągnie za dźwignię, która opuszcza szklaną pułapkę na Agenta P.) Zdążyłeś na prezentację mojego najnowszego wynalazku. Czyli wypuszcza powietrza. Zaraz wypuszczę powietrze z opon wszystkich samochodów na torze wyścigowym w Jefferson Caunty, a następnie wypuszczę powietrze ze wszystkiego na Obszarze Trzech Stanów. I wtedy jeśli ktoś będzie chciał coś napompować, będzie musiał pogadać ze mną.
Pepe: (Podczas monologu obmyśla plan ucieczki z pułapki rozglądając się dookoła, sprawdzając wytrzymałość szkła i mierząc dziury w niej.)

(z powrotem na torze)
Fretka: (Wybiega na strefę przy torze.) Fineasz teraz masz przechlapane, mistrzu! (Samochody ruszyły i zadymiły ją na czarno. Wraca na trybuny.)
Jeremiasz: (Zauważa czarną Fretkę.) Fretka, masz takie, takie jakieś...
Fotograf: (Robi zdjęcie Fretce i Jeremiaszowi.) Uśmiech! Zdjęcie pamiątkowe, tylko dolara.
Fretka: (Przygląda się zdjęciu.) Aaa...! (Otrzepuje się ze spalin.) Pan poczeka. (Odbiega z aparatem fotografa.)
Fotograf: Ej!
Fretka: (Robi zdjęcie przejeżdżającemu Fineaszowi.) He, teraz cię załatwię.
Fotograf: (Zabiera zdjęcie Fineasza Fretce.) Ej zaraz. Dwa zdjęcia, dwa dolce.
Fretka: (Wyciąga dolara.) E jasne. Tak mam tylko dolara. (Daje dolara i zabiera zdjęcie.) Ale wezmę tylko jedno. To drugie może pan podrzeć. Pa! (odbiega)
Fotograf: (Drze zdjęcie.)
Fretka: (Odjeżdża do mamy na rowerze ze zdjęciem w ręku.) Teraz ich załatwię he, he, he!

(na torze)
Komentator 1: Teraz na prowadzenie wysuwa się numer 42. Drużyna Fineasza.
Fineasz: (przez krótkofalówkę) Ej Ferb, można mu dołożyć trochę mocy. Wiem, że to tylko zwykły akumulator, ale gdyby zobaczyć co to cacko potrafi. E Ferb, teraz to w ogóle zwalnia. (Za oknem przejeżdża wrak, a Ferba nie ma na bocianim gnieździe.) Ferb, halo. O tak! Właśnie o to mi braciszku chodziło!
Ferb: (Przyspieszył samochód poprzez sterującego pilota, którego podłączył do prądu.)
Izabela: (Dzwoni do Ferba.) Ej Ferb. Zrób małą przerwę techniczną.
Fineasz: (Podjeżdża do boksu.)
Izabela: Szybko dziewczyny! Ruszać się! Tempo, tempo!
Holly: (Odkręca śrubki z koła.)
Greta: (Wyciąga koło i wkłada nowe.)
Ginger: (Tankuje.)
Greta: (Czyści przednią szybę.)
Katie: (Wymienia koło.)
Fineasz: (Pije sok.)
Izabela: (do Fineasz) W tym kasku jesteś taki męski.
Adyson: (Przechodzi z jakimś urządzeniem.)
Ginger: (Przyprowadza nowe koło i wkłada je.)
Holly: (Czyści samochód.)
Fineasz: (Oddaje sok Izabeli.'!) Dzięki.
Izabela: (przez krótkofalówkę) Dawaj Ferb!
(Samochód ruszył z powrotem na tor.)
(Po całej akcji ogniki stoją brudne.)
Izabela: Jestem z was dumna dziewczęta. Dzięki z pomysł z kokardą, Greto. (Samochód jedzie z ogromną kokardą na dachu.)

sterowiec Dundersztyca
Dundersztyc: Hi, hi, hi. Ależ ci wszyscy głupcy czczą i kochają kierowców tych wszystkich maszyn. A może im tak zarejestrować mój wypuszczacz powietrza. (Wystrzeliwuje promień z maszyny.)
(na stadionie)
Kibic: (Gra w odbijanie piłki z innymi kibicami.) Ja biorę! (Promień z maszyny Dundersztyca trafia w dmuchaną piłkę. Piłka zaczyna latać w kółko i wylądowała na przedniej szybie jednej wyścigówki.)
Kierowca tej wyścigówki: Aaaa...! (Samochód wpada na bilbord, który upada na tor i wykrzywia się tak, że wygląda jak skocznia.)
Fineasz: (Udaje mu się ominąć przeszkodę.)
Komentator 1: Fineaszowi udaje się ominąć wszelkie przeszkody. Jedzie tak jakby widział cały tor!
Ferb: (Z bocianiego gniazda pokazuje kciuka.)
(Inne samochody wpadają na powyginany bilbord i wypadają w powietrze przez niego.)
Fineasz: (Omija spadające samochody i gra na gitarze.)
Ferb: (Gra na keybordzie.)
Izabela: (Gra na tamburynie.)
Holly, Ginger i Greta: (Tańczą na beczkach z benzyną.)

(Piosenka: Jedź Fineasz)
Izabela i ogniki: Jedź Fineasz, jedź, jedź Fineasz!
Jedź Fineasz, jedź, jedź Fineasz!
Fineasz: O jee!
Izabela i ogniki: Jedź Fineasz, jedź, jedź Fineasz!
Jedź Fineasz, jedź, jedź Fineasz!

(6 samochodów, które spadły na asfalt wbiły się w niego. Reszta wylądowała na nich, tworząc tunel.)
Kierowcy: Nic nam nie jest!
Fineasz: (Przejeżdża przez tunel.)

dom rodziny Garcia-Shapiro
Fretka: No i jak mamo. Co powiesz na to? (Pokazuje Lindzie zdjęcie.)
Linda: Masz lepsze zdjęcia.
Fretka: A o czym ty? (Zobaczyła, że przyniosła swoje zdjęcie.) Aaaaa...!

Sterowiec Dundetsztyca
Dundersztyc: (Usłyszał krzyk Fretki.) Widzisz, już się mnie boją. Wrzeszczą jak na mękach, nie? A pomysł co będzie jak doładuję mój wypuszczacz powietrza na maksa. (do szczura napędzającego maszynę) Pędź, pędź jak ten wiatr mój ulubiony, wierny gryzoniu. A ja dam ci ser. (Podchodzi do lodówki.) He, he, jest tu jeszcze gdzieś kawalątek. (Dundersztyc schyla się do lodówki. W rezultacie bluzka mu się podwija i ukazuje się jego cześć pleców.)
Pepe: (Zauważa plecy Dundersztyca i wyjmuje wystrzeliwacz sera. Do niego wybiera śmierdzący ser.)
Narrator: Śmierdzący.
Pepe: (Celuje serem z wystrzeliwacza w plecy Dundersztyca, aby ser wpadł w spodnie.)
Dundersztyc: Ale przecież dopiero co widziałem Rokfor na tej półce.
Pepe: (Strzela z wystrzeliwacza serem, który wpada w spodnie Dundersztyca.)
Mysz: (Wybiega z kółka, ponieważ poczuła ser. Wskakuje w spodnie Dundersztyca.)
Dundersztyc: O! Aaaa...!
(Jego krzyk spowodował pęknięcie szklanej pułapki na Pepe.)
Pepe: (Skacze na naukowca. Uderza go ogonem. W wyniku uderzenia Dundersztyc cofa się na wypuszczacz powietrza. Promień wystrzeliwuje w lustro na ciężarówce, które go odbija. Promień trafia w sterowiec Dundersztyca.)
Dundersztyc: Hmm... Chyba mogłem się tego spodziewać.
(Sterowiec spada w dół.)

Dom rodziny Garcia-Shapiro
Linda: (Gra w brydża.)
Fretka: Ale mamo musisz mi uwierzyć! Zaczekaj! Może jest jeszcze w telewizji.
Linda: Właśnie Fretka, pooglądaj telewizję.
Fretka: (Włącza telewizor.)
Komentator 1: (z telewizora)I ten rewelacyjny finish! (W telewizorze pokazuje się Fineasz przekraczający metę jako pierwszy.)
Fretka: O, o mamo! Mamo! Chodź szybko! Chodź, chodź szybko!
Linda: (Wstaje od stołu.) Dobrze, już idę!
Fretka: Hihihi...
Komentator 1: O nie! Sterowiec leci prosto na wieżę transmisyjną! To... (Sterowiec wpada na wieżę transmisyjną, przez co w telewizorze znika w ekranie.)
Linda: (Podchodzi do telewizora.) Aha.
Fretka: Em.
Linda: Ja wracam do gry. (Odchodzi.)

na stadionie
Dundersztyc: (Wyskakuje z rozbitego sterowca i wchodzi do samochodu Lindy. Przejeżdża naprzeciwko Fineasza i Ferba.)
Fineasz: (Stoi z Izabelą i Ferbem. Trzyma puchar za pierwsze miejsce. Zobaczył Dundersztyca w samochodzie.) Hm? To wracamy na piechtaka.
Pepe: (Skacze na samochód Lindy.)
Dundersztyc: (Krzyczy.)
Pepe: (Za pomocą pilota prowadzi samochodem. Skręca nim do myjni samochodowej. Pod drodze do niej samochód uderza w kilka przedmiotów.)

Fretka: (Przechodzi obok swojego domu.) Idź do domu Fretka. Przecież widzisz, że gram w brydża Fretka. Ona nie wie o niczym. (Widzi pusty garaż.) Mam was.

Dundersztyc: (Bije się z Pepe. Próbuje uderzyć dziobaka szczotką do czyszczenia samochodu. Pepe zauważa rolkową szczotkę i schyla się. Szczotka zakręca Dundersztyca.) Aaa! (Wypada przez dach myjni samochodowej.)
Pepe: (Wyjeżdża z myjni na czystym samochodzie. Gdy wstaje, naciska czerwony przycisk na środku pilota, co powoduje wystrzał samochodu w kosmos razem z nim.)

Fretka: (Puka do drzwi domu rodziny Garcia-Shapiro.) Mamo! Mamo! Mamo! Mamo!
Vivian Garcia Shapiro: (Otwiera drzwi.) O Fretka jak ty niesamowicie urosłaś, to niewiarygodne.
Fretka: (Wbiega do domu.) Mamo! Mamo chodź coś zobaczysz. Chodzi o auto.
Linda: Już idę. (Odkłada grę.)
(Samochód spada na ziemię.)
Fretka: (Popycha Lindę do domu.) Szybko, szybko, szybko chodź!
Linda: Fretka zdzierasz obcasy z moich nowych butów.
Fretka: (Otwiera drzwi do garażu od wewnątrz.) Widzisz, patrz, patrz i co?
Linda: Ale, kto to zrobił?
Fretka: Fineasz i Ferb.
Fretka: H, tak, tak...
Linda: Oni...
Fretka: Tak, tak, ha, ha, ha...
Linda: Umyli mi samochód?
Fretka: Tak! Nie, co?
Pepe: (Przechodzi obok samochodu, terkocze.)
Linda: Jaki on teraz śliczny. Przyznaję się, że myślałam, że znów przesadzasz. Ale rozumiem tym razem twoje podekscytowanie.
Fineasz: (Przechodzi razem z Ferbem, z pucharem.) Cześć mamo, jesteśmy!
Linda: Cześć chłopcy! Widziałam, co dziś zrobiliście!
Fineasz: (Z Ferbem wchodzi do ogródka, w którym leży Pepe. W rękach trzymają puchar.) I co, podobało się?!
Linda: Jeszcze jak! (Nalewa sok do dwóch szklanek.) Chcecie teraz coś zjeść?!
Fretka: (Stoi w garażu. Ma otwartą buzię i wytrzeszczone oczy ze zdziwienia.)
Fineasz: (z ogródka) Nie dzięki!
Linda: (Idzie z tacą z sokiem w szklankach.)(do Fretki) Skarbie zamknij buzię.

(napisy końcowe)
(Piosenka: Pepe Pan Dziobak)

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki